Rozwój - BKS Stal

TEKST
14 kwietnia 2012 , 13:00
Rozwój - BKS Stal

Remis w spotkaniu z Rozwojem.

Rozwój Katowice – BKS Stal 1:1 (0:0)

 

Bramki: 83. Paszek, 90+3 Wawrzyniak

Rozwój: Soliński, Mielnik, Gałecki, Lis, Winiarczyk, Gacki, Zalewski, Nowak (46. Żak), Furczyk (90. Król), Wolny (75. Paszek), Gielza

BKS: Góra, Gęsikowski (87. Pęszor), Rucki I, Boczek, Suda, Rejmanowski (77. Zdolski), Czaicki (64. Gołąb), Antczak, Wawrzyniak, Schie, Kocur

Żólte karki: Paszek

 

W 19. kolejce III ligi śląsko-opolskiej piłkarze bialskiej Stali wyjechali do Katowic, gdzie zmierzyli się z liderem Rozwojem Katowice. W pierwszym meczu obu drużyn na jesień ekipy podzieliły się punktami, a kibice w Bielsku-Białej nie zobaczyli bramek.

Trener Marek Mandla w porównianiu do poprzedniego spotkania dokonał dwóch zmian. Rafał Zieliński z powodu problemów zdrowotnych usiadł na ławce rezerwowych, a zastąpił go Paweł Góra. Na lewej pomocy w miejsce Damiana Zdolskiego wystąpił Dawid Schie. W pierwszej połowie drużyną lepszą byli bielszczanie, którzy dobrze konstruowali akcje, częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali geać atakiem pozycyjnym. Niestety gospodarzom pomagali sędziowie, którzy widzieli faule i spalone, których nie było. Niezależnie jednak od pomocy sędziów katowiczanie mieli najlepszą sytuację do strzelenia gola w doliczonym czasie pierwszej części gry. Do dośrodkowania z lewej strony pola karnego doszedł Sebastian Gielza, a jego strzał głową minimalnie minął lewy słupek bramki BKS.

Sytuacja z końca pierwszej części pozytywnie wpłynęła na gospodarzy, którzy w drugiej odsłonie grali śmielej i częściej gościli pod bielską bramką. Szczególnie groźne były stałe fragmenty gry, które katowiczanie grali z wiatrem. W 68. minucie świetnej okazji nie wykorzystał Gielza, a kilka miniut później po solowej akcji w bramkę nie trafił Winiarczyk.

Na kwadrans przed końcem meczu piłka znalazła się w bramce gospodarzy, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. W 83. minucie po krosowym podaniu zbyt wolno do napastnika dobiegł Marcin Gęsikowski. Gielza piłkę zgrał do Paszka a ten pokonał Górę. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się pierwszą przegraną BKS w rundzie wiosennej, bramkę na wagę jednego punktu zdobył niezawodny Tomasz Wawrzyniak, który pokonał Solińskiego po podaniu Marcina Pęszora. Szkoda, że nie udało się wywalczyć trzech punktów, bo bielszczanie zagrali niezły mecz. Nie można go było jednak wygrać, bo sędziowie „kibicowali” gospodarzom”...